Sharon Stone, piękność z "Nagiego instynktu", pokazała swe prawdziwe oblicze. Paparazzi przyłapali ją na spacerze bez makijażu. Wyglądała, jakby szła na casting do... horroru.
Piegi, blada skóra i podkrążone oczy. Kto by rozpoznał w kobiecie wyglądającej tak, jak zwykły przechodzień, przepiękną aktorkę, która parę lat temu była symbolem seksu? Może to właśnie sposób gwiazdy na natrętnych łowców autografów? Bo gdy szła bez makijażu, wszyscy ją omijali i nareszcie miała spokój...
A to, jak teraz wygląda Sharon, powinno być przestrogą dla obecnych hollywoodzkich piękności: Angeliny Jolie, Paris Hilton czy Keiry Knightley. Bo za kilkanaście lat będą wyglądać tak samo, a może nawet jeszcze gorzej...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|