Nie dość, że w Chinach wszystkie zagraniczne filmy mają swoją premierę z paromiesięcznym opóźnieniem, to jeszcze są wybrakowane! Pod koniec października Chińczycy będą mogli obejrzeć amerykański hit "Miami Vice", z którego wycięto aż 20 minut. Powód? Gorszące sceny.
Wielbiciele amerykańskiego kina akcji już od trzech miesięcy, czyli od czasu światowej premiery, przebierają nogami, by w końcu obejrzeć film Michaela Manna. A tu dowiadują się, że tak wyczekiwany seans będzie pozbawiony choćby odrobiny pikanterii. Pod nożyczki chińskich cenzorów poszły bowiem sceny łóżkowe z udziałem Gong Li i Colina Farrella.
Cenzura to w Chinach norma. Z filmu "Mission: Impossible III" wycięto na przykład scenę, w której Tom Cruise zabija chińskiego strażnika. Nic więc dziwnego, że handel pirackimi kopiami filmów kwitnie. Niczym nie różnią się od wersji pokazywanych w Europie czy w USA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl