Już nie udają, że łączy ich tylko przyjaźń, bo i tak nikt by im nie uwierzył. Młoda aktorka Weronika Rosati i raper Tede nawet w miejscu publicznym zachowują się tak, jakby chcieli zostać sami - zauważa "Fakt".
Na party po koncercie rapera ich czułym gestom i spojrzeniom nie było końca! Goście nie mogli oczom uwierzyć. Potężny Tede, zamiast popijać piwko, obejmował troskliwie swoją dziewczynę, wpatrzony w nią jak w obrazek. Widać wyraźnie, że ma już dość udawania gruboskórnego twardziela. Filigranowa Weronika, wtulona w wielkie ciało swojego chłopaka, patrzyła na niego pożądliwie, kiedy ten szeptał jej czułe słówka do ucha. Ich gesty i spojrzenia mówiły tylko jedno: „Chodźmy stąd w jakieś odosobnione miejsce”.
Tede wie, że trudno słowami opisać taką noc."Co ja będę mówił, trzeba było tam być..." - mówi "Faktowi" tajemniczym głosem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|