Gdy tylko bawiąca w Indiach Angelina Jolie zobaczyła stado paparazzich czyhających na nią przed hotelem, kazała swemu kierowcy uciekać. Ten tak bardzo chciał się wykazać, że zwiewając przed reporterami, potrącił rowerzystę.
Jolie nawet się nie zatrzymała. Jej auto od razu przyspieszyło, a na ulicy został wyjący z bólu chłopak. Na szczęście 19-letniemu Hindusowi nie stało się nic poważnego. Jest tylko lekko potłuczony.
W sumie może się okazać, że trafił los na loterii. Wystarczy mu sprytny prawnik i dostanie wysokie odszkodowanie. Może więc wkrótce przesiądzie się z roweru do dobrego samochodu. Bo ilu ludzi ma szczęście wpaść pod limuzynę znanej osobistości... i to jeszcze z jej winy?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|