Kangur skacze po drogach już dwa tygodnie. Ukrywa się gdzieś w lasach. Czym się żywi, nie wiadomo. Policja boi się, że zwierzak spowoduje wypadek. Bo kierowcy mogą się zapatrzeć na kangura. Przecież taki zwierzak na austriackich poboczach to dopiero coś. Dlatego policja obiecuje, że go złapie i odstawi do zoo. Tyle że dzielni funkcjonariusze nie mogą go namierzyć.
To nie pierwszy przypadek, gdy po Austrii buszują kangury. W marcu tego roku jeden przeskoczył ogrodzenie prywatnej hodowli i przez kilka godzin bawił się na śniegu, unikając pościgu policji.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
