Co robią ludzie, przebrani za postaci z bajek, po godzinach pracy w podparyskim Disneylandzie? Udają, że uprawiają seks, a swoje igraszki nagrywają. Potem film z tej osobliwej zabawy na zapleczu parku rozrywki trafia do mediów...
Myszka Minnie z Bałwankiem, Minnie z Goofym czy Goofy z Bałwankiem - oto jak bawią się pracownicy Dinseylandu. A wszystkiemu przyglądają się dwie wiewiórki - Chip i Dale. Swoje zabawy znudzeni pracownicy nagrali kamerką. Nic by się nie wydało, gdyby filmik nie trafił do dziennikarzy brytyjskiej gazety "The Sun", a ci od razu wykorzystali okazję, by dogryźć znienawidzonym Francuzom.
Ale angielski śmiech to nie jedyny problem pracowników parku zabaw. Bo szefowie Disneya są wściekli. Firma ma być przyjazna dzieciom i rodzinie, a takie wybryki niszczą jej opinię. Dlatego, według dziennikarzy "The Sun", wszyscy, którzy są na tym filmie, stracą pracę.
Zobacz film:
www.dailymotion.com/flash/flvplayer.swf
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|