Dziennik Gazeta Prawana logo

Clooney nie będzie prezydentem z powodu seksu

12 października 2007, 13:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
George Clooney, amerykański aktor, na pewno nie będzie prezydentem USA. Aktor przyznał, że jego burzliwe życie może odstraszyć wyborców. I dlatego nie będzie startował.

"Miałem za dużo kobiet" - wyznaje aktor. A w kampanii wyborczej jego przeciwnicy wyciągnęliby mu wszystkie romanse. Może i Amerykanie wybaczyliby Clooneyowi burzliwe miłosne życie, ale na pewno nie darowaliby narkotyków. Bo Clooney przyznał też, że wiele jego imprez kończy się ostrym ćpaniem.

To nie jedyny gwiazdor, który przez imprezy stracił szanse na karierę w polityce. Robbie Williams przyznał, że wyczyniał takie rzeczy, "przy których wyczyny Billa Clintona z Moniką Lewinsky to pryszcz".

Cały światek gwiazdorski jest jednak pewien, że w wyborach mógłby startować Jack Nicholson. On byłby dumny, gdyby przeciwnicy wyciągnęli na jaw wszystkie jego romanse. Mało tego, sam by się chwalił swymi związkami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj