Gigantyczne majty bohaterki filmu "Dziennik Bridget Jones" wracają jak bumerang. Miesiąc temu sprzedano je na licytacji w Londynie za dwa tys. funtów (ok. 12 tys. zł)! Teraz znów trafią pod młotek.
Filmowa bielizna staje się jednym z bardziej chodliwych towarów sprzedawanych na cele charytatywne, obok biżuterii i gadżetów wielkich sław. We wrześniu pieniądze za majtki przekazano fundacji utrzymującej słynne parki Londynu. Teraz kobieta, która je wówczas wylicytowała, postanowiła wystawić je ponownie na internetowej aukcji, aby zebrać pieniądze na kolejny szczytny cel. Jaki? Tego nie ujawnia.
Gigantyczne majty to niezła gratka dla wielbicielek walczącej z nadwagą i nałogami Bridget Jones. Mniejsza dla panów. Bo nie dość, że takie wielkie majtki przez większość uznawane są za aseksualne, to jeszcze są podpisane przez przystojnego aktora Hugh Granta, czyli filmowego amanta Daniela Cleavera...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl