Dziennik Gazeta Prawana logo

Ochroniarz Jolie i Pitta skatował reportera

12 października 2007, 13:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Fotografowi oczy wyszły z orbit, gdy rosły ochroniarz chwycił go żylastą łapą za szyję i przydusił. Tylko dlatego, że ten próbował pstryknąć fotkę Angelinie Jolie i Bradowi Pittowi. Na nieszczęście dla mięśniaka wszystko zarejestrowała kamera.

"Powiedział, że jeśli zrobię zdjęcie, zabije mnie. Nie mogłem oddychać. Zaciskał palce na mojej krtani" - opowiada wstrząśnięty fotograf Sam Relph. A poszło o fotkę słynnej pary. Relph zaczaił się przed hotelem "Le Meridian" w Pune (Indie), gdzie zamieszkali Angelina Jolie i Brad Pitt. Miał nadzieję, że na zdjęciu zarobi kilka rupii. A zarobił tylko cios w nos.

Jolie i Pitt nie zainteresowali się tą sprawą, nawet gdy film z krewkim ochroniarzem duszącym fotografa wyemitowała indyjska telewizja CNN-IBN. Gwiazdy wolały zająć się zdjęciami do swojego najnowszego filmu "A Mighty Heart".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj