Zapomniała zapłacić? A może raczej liczyła na to, że to linie lotnicze zapomną o jej rachunku? Okaże się w sądzie. Prywatna firma wynajmująca odrzutowce skarży piosenkarkę Jennifer Lopez, ponieważ nie zapłaciła za dwa loty czarterowe. 35 tysięcy dolarów!
Wydaje się, że dla gwiazdy tego formatu taka kwota to pryszcz. Lopez bowiem to kobieta-instytucja. Nagrywa płyty, które rozchodzą się w milionach, gra w filmach, jest twarzą wielu firm, pozuje do reklam, ma swoja linię ubrań i perfumy. Na brak gotówki nie może narzekać.
Tym bardziej dziwi, że firmie Avjet Corp. z Burbank nie udało się przez kilka miesięcy wyegzekwować od piosenkarki "marnych" 35 tysięcy. Firma bowiem twierdzi, że Lopez wynajęła jej samoloty w styczniu i maju. Gwiazda z mężem i pięcioma innymi osobami miała lecieć do Puerto Rico, a za drugim razem do Burbank.
Co na to J.Lo? Nabrała wody w usta. Jak do tej pory ani artystka, ani nikt z otoczenia gwiazdy nie skomentowali tych doniesień.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|