"Śledzą mnie w nadziei, że ptak zrobi mi akurat kupę na głowę. To świry!" - mówi amerykański gwiazdor, oburzony tym, że krok w krok chodzą za nim fotoreporterzy. A może Jude Law jest wkurzony, że źle wychodzi na zdjęciach? Jest mało fotogeniczny i winę zrzuca na paparazzich.
Bo fakty są takie, że Jude Law na ekranie jeszcze jako tako wygląda. Upudrowany, uczesany - wiadomo - po prostu "zrobiony". Ale przyłapany, jak wychodzi po bułki, czy nawet na jakimś bankiecie, gdy rozdaje fankom autografy - pokazuje zupełnie inne oblicze. Ma podkrążone oczy, robi dziwne miny - jest nie do poznania!
Paparazzi przynajmniej pokazują prawdziwą twarz aktora. I to właśnie doprowadza go do prawdziwej furii. "Gdyby zabrać tym ludziom kamery i aparaty, to pewnie byliby podglądaczami albo zwyczajnymi świrami. Większość z nich prawdopodobnie i tak nimi jest, a w każdym razie tak wyglądają" - wścieka się Jude.
Cóż, prawda jest taka, że fotoreporterzy mogą wyglądać, jak im się żywnie podoba, bo to nie oni są w świetle reflektorów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|