Kapelusz z dużym rondem, skromny welonik, szpilki i... nic więcej. Tak będą się "ubierać" kobiety w przyszłoroczne lato. Przynajmniej według tureckiego projektanta Husseina Chalayana, który w Paryżu zaprezentował swą najnowszą kolekcję.
Jego ostatni pokaz był jak z baśni Andersena "Nowe szaty cesarza". "Modelka jest naga!" - krzyczeli zdumieni krytycy. Bo Turek uznał, że najlepszym strojem dla kobiety jest... brak stroju. W jego najnowszej kolekcji kobiety nie mają na sobie nic poza białym kapeluszem i kawałkiem tkaniny, opadającej na ramiona. W wersji "ocenzurowanej" modelki ubrane są w dziwny twór z połączonych, przezroczystych, plastikowych baniek. Także spod nich wdzięki dziewczyn wyrywają się na światło dzienne.
Chalayan, który każdą swoją kolekcję przygotowuje, najpierw czytając książki o filozofii i architekturze, wyrobił już sobie markę w świecie mody. Krytycy z wypiekami na twarzy oczekują na każdy pokaz jego strojów. I nic dziwnego, bo jest na co popatrzeć!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl