Britney Spears dobrze wiedziała, jak zatrzymać męża, by nie latał za innymi pannami. Podpisała z nim umowę. W razie rozwodu Kevin Federline dostanie jedynie niecałe 10 proc. majątku swej żony, czyli... 10 milionów dolarów (ponad 30 mln zł).
Kevin ostatnio wrócił do starych zwyczajów - zostawił Britney z dzieckiem w domu, a sam poleciał z kumplami do Vegas na ostre picie. Britney się wściekła i postawiła mu ultimatum. Albo zostanie przyzwoitym mężem i będzie pomagał jej wychowywać dziecko, albo może się pakować.
Gwiazda pop była jednak cwana i kazała mu przed ślubem podpisać intercyzę. Kevin może więc zapomnieć o połowie ze 130 milionów dolarów, które ma na koncie piosenkarka. W najlepszym razie dostanie tylko 10 milionów. Może też zapomnieć o rezydencji, będzie musiał wynająć sobie jakieś mieszkanko.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|