Kevin ostatnio wrócił do starych zwyczajów - zostawił Britney z dzieckiem w domu, a sam poleciał z kumplami do Vegas na ostre picie. Britney się wściekła i postawiła mu ultimatum. Albo zostanie przyzwoitym mężem i będzie pomagał jej wychowywać dziecko, albo może się pakować.
Gwiazda pop była jednak cwana i kazała mu przed ślubem podpisać intercyzę. Kevin może więc zapomnieć o połowie ze 130 milionów dolarów, które ma na koncie piosenkarka. W najlepszym razie dostanie tylko 10 milionów. Może też zapomnieć o rezydencji, będzie musiał wynająć sobie jakieś mieszkanko.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
