To była zwykła zadyma. Hilton razem ze swoim byłym chłopakiem, Grekiem Stavrosem Niarchosem, balowali w klubie Hyde w Hollywood. Do baru weszła Moakler. Wtedy w Hiltonównę wstąpił diabeł. Wypiła haustem drinka i uderzyła byłą miss Ameryki pięścią w szczękę. Gdy ta wystraszona chciała pobiec do toalety, Stavros pobiegł za nią i próbował... zrzucić ją ze schodów!
Skąd ten nagły napad furii? Według przyjaciół Hilton, powody mogą być dwa. Po pierwsze, zazdrość, bo Moekler jest byłą żoną Travis Barkera, perkusisty zespołu Blink 182, z którym Hilton miała podobno ostatnio przelotny romans. Inni twierdzą jednak, że Hilton zdała sobie po prostu sprawę, że przez obecność Moakler przestała być gwiazdą wieczoru.
Policja jednak nie zastanawiała się nad takimi głupotami. W chwilę po zadymie policjanci przyjechali do klubu i zakutych w kajdanki Hilton i Stavrosa zawiezli na posterunek.