Piosenka jest dobra na wszystko! Tak uznał ukraiński wynalazca Grigorij Czausowski z Zaporoża. I właśnie opatentował... prezerwatywy z pozytywką.
Jak zapewnia naukowiec, jego wynalazek odgrywa różne melodyjki w zależności od tego, jak bardzo zaangażowani sobą są kochankowie. Przy pierwszym zbliżeniu przygrywają klimatyczną dumkę. Gdy jednak para zbliża się do upragnionego końca, gumka rozbrzmiewa głośnym i dynamicznym kazaczokiem.
Jak to działa? Wszystko dzięki specjalnemu czujnikowi u nasady prezerwatywy, który przesyła odpowiednie impulsy do miniaturowego głośniczka. Wynalazca nie ma najmniejszych wątpliwości co do geniuszu swojego dzieła. "Ten pomysł zmieni życie seksualne milionów!" - twierdzi Czausowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|