Pomysł na wieżę z ludzi pochodzi z XVIII wieku. Castells, czyli zamki, budowane są dwa razy do roku w hiszpańskiej Tarragonie przez kilka konkurujących ze sobą grup. Wygrywa ta drużyna, której budowla będzie wyższa i utrzyma się w pionie dłużej.
To kulturalne dziwadełko było w pierwotnej formie popisowym numerem, który odstawiali tancerze w czasie "Ball de Valencians" (taniec walencyjczyków), elementu wiejskiego folkloru z rejonu południowej Katalonii. W tańcu tym udział brało czterech mężczyzn podrygujących do dźwięków instrumentów podobnych do fletów, zwanych grallas.
Na zakończenie jeden z mężczyzn wchodził na barki trzech kolegów. Po pewnym czasie, jak to z tańczącymi w barze facetami bywa, zaczęli popisywać się, kto zrobi wyższą budowlę. Dochodzili kolejni tancerze, tak że dziś jedną budowlę tworzy od 100 do 200 castellerów, czyli budujących zamki. Dziś już nie tańczą, ale swoje wieże budują zawsze w rytm starych instrumentów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|