Tabletki odchudzające popija winem, a na domiar złego pali papierosy na potęgę! Tak katuje się młoda mama Britney Spears. I to nie koniec makabry. Piosenkarka, karmiąc malutkiego synka piersią, faszeruje go chemikaliami, które sama zażywa!
Czy Britney Spears zwariowała? Tak bardzo zawzięła się, żeby odzyskać seksowne ciało, że nie patrzy na konsekwencje. Chociaż zaraz po porodzie zafundowała sobie operację plastyczną brzucha, ciągle jej mało. Faszeruje się środkami odchudzającymi i używkami. Do tego forsuje organizm na morderczych treningach tanecznych. "Chce wytańczyć sobie nowe kształty" - wyjawia przyjaciel piosenkarki.
Jak tak dalej pójdzie, to w tym zabójczym tempie Britney wytańczy sobie... szpital! Co gorsza, gwiazdka nie truje się sama. Przez to, że karmi piersią, toksyny z preparatów na odchudzanie, przekazuje również nowonarodzonemu synkowi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|