To się nie mieści w głowie! Michał Wiśniewski na swojej stronie internetowej śmiał porównać swoją kiepską piosenkę, którą napisał dla polityków, z narodową świętością - hymnem Polski!
Lider Ich Troje napisał długi list do fanów. "Dokąd idziesz, Polsko?" - pyta w nim filozoficznie. To właśnie tytuł jego piosenki, którą sprzedał Samoobronie na potrzeby kampanii wyborczej w 2005 roku.
Ale najbardziej szokujące jest to, że piosenkę "Dokąd idziesz, Polsko?" stawia na równi z "Mazurkiem Dąbrowskiego", który - o zgrozo - był śpiewany na jego koncertach w USA! A przecież nie jest to jakiś tam sobie utwór, który można śpiewać ot tak!
No cóż, dla niektórych flaga, hymn i ojczyzna nie są żadnymi symbolami. Ale przecież każdy Polak wie, że trzeba je szanować ponad wszystko. A przynajmniej powinien o tym wiedzieć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|