Pracownicy budżetówki nie mogą świecić złotymi zębami. Tak zdecydował prezydent Tadżykistanu Emomali Rachmonow. Problem w tym, że... szczękę z kruszca ma aż połowa tadżyckich urzędników państwowych.
Rachmanow podjął kontrowersyjną decyzję po tym, jak w wizytowanej szkole w Duszanbe spotkał nauczyciela miejscowej szkoły z całą szczęką wykonaną ze szczerego złota. Był oburzony. "Nauczyciele narzekają na kiepskie pensje, ale stać ich na złote zęby" - komentował spotkanie prezydent. I uznał, że albo muszą je wyrwać, albo zrezygnować z pracy.
Wszystko dlatego, że Tadżykistan jest uznawany jako jeden z najbiedniejszych krajów byłego ZSRR. I rokrocznie stara się o międzynarodową pomoc. "A jak międzynarodowe organizacje uwierzą w naszą biedę, jeśli zwykły nauczyciel ma pełne usta złota?" - miał zapytać Rachmanow.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl