Dziennik Gazeta Prawana logo

Chińska knajpa z członkiem w menu

12 października 2007, 13:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jest w Chinach knajpa, gdzie do drugiego dania dotrwają tylko najwięksi twardziele. W karcie dań królują zwierzęce przyrodzenia, smażone i w potrawce, a nawet na surowo!
W Pekinie restauracji chińskich jak ulęgałek. Inna sprawa, że wśród całej tej zapachowo-smakowej garmażerki jest jedna niezwykle wyspecjalizowana restauracja, gdzie o stolik trudniej niż w krakowskim Wierzynku na sylwestra. Klientami w Guolizhuang są najbogatsi Chińczycy, biznesmeni i politycy, którzy z chęcią wykładają równowartość 18 tysięcy złotych, by poznać smak tygrysiego penisa.

Drogo, bo handel zabitymi tygrysami jest nielegalny. Tańszy jest osiołek, ewentualnie wąż lub pies. Do każdego przysmaku jądra gratis. Cały ten wykwintny zestaw potraw ma dostarczać mężczyźnie energii i seksualnej potencji. Pozostaje życzyć smacznego...
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj