Dziennik Gazeta Prawana logo

Duch krąży po lotnisku w Bangkoku

12 października 2007, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pracownicy lotniska w Bangkoku drżą ze strachu. Nie boją się jednak ataku terrorystów, tylko... ducha. Bo by zbudować lotnisko, trzeba było zburzyć stary cmentarz. A jego rozwścieczony strażnik, zmarły przed laty, postanowił ukarać budowniczych.

Uroczyste otwarcie lotniska już jutro... a duch szykuje się do zemsty za zburzenie miejsca jego spoczynku. Do tej pory prześladował pracowników. Dwóch zginęło, gdy na prostej drodze nagle wpadli w poślizg. W nocy na lotnisku słychać dawną muzykę, a pracownicy opowiadają o staruszku otoczonym niebieską poświatą, który krąży po pasie startowym.

Pracownicy już szepczą o klątwie nałożonej przez wściekłego ducha. Przecież premier Tajlandii, który to lotnisko kazał zbudować i osobiście nadzorował budowę, wyleciał w wyniku zamachu stanu. Dlatego w ostatnią sobotę na lotnisko przyszło 99 mnichów buddyjskich. Odprawiali egzorcyzmy, a cały teren skropili wodą święconą.

Na razie duch zniknął, ale pracownicy lotniska wierzą, że powróci, gdy nastąpi uroczyste otwarcie. Część z nich już zaopatrzyła się we wszystkie możliwe amulety, a reszta kombinuje, jak prastarego strażnika cmentarza przebłagać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj