W Hollywood zawrzało. Sprawczynią zamieszania jest Kate Beckinsale, gwiazda "Pearl Harbor". Stwierdziła właśnie, że aktorki są beznadziejne i samolubne, bo robią sobie operacje plastyczne. Ona sama pod nóż chirurga nigdy nie pójdzie.
33-letnia aktorka nie zostawiła suchej nitki na konkurentkach z Hollywood. Nawyzywała je od samolubnych idiotek, bo robią sobie operacje plastyczne. Ona sama - jak deklaruje - nigdy urody poprawiać sobie nie będzie.
To ciekawe, bo jednocześnie wyznaje, że nienawidzi grać kobiet starszych i brzydszych niż ona. Bo nie wyobraża sobie, że sama w rzeczywistości mogłaby być brzydka, obwisła i pomarszczona.
To jak w takim razie zamierza utrzymać piękno i młodość do śmierci? To jej słodka tajemnica. Paparazzi czyhają tylko, kiedy uda się ją przyłapać na wizycie u chirurga od poprawiania urody.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|