To dopiero wzruszający obrazek. Piękna, dorodna kobyłka czule spogląda na kruchą sarenkę. Osierocony maluch błąkał się po lasach i polach Pensylwanii w USA. W końcu wycieńczony przywędrował na pastwisko, gdzie pasła się klacz. I tu znalazł matczyną miłość.
Sarenka pojawiła się na pastwisku dwa tygodnie temu. Pasąca się na nim klacz, gdy tylko zobaczyła sierotkę, od razu zapałała do niej matczyną czułością. Od tej pory mama i córka są nierozłączne.
Stajenna, która zajmuje się klaczą, podejrzewa, że prawdziwą mamę sarenki przejechał samochód na pobliskiej ruchliwej drodze. Przerażone i zdezorientowane maleństwo na szczęście znalazło już swój dom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|