Henrietta ma dziób, białe pióra i na pierwszy rzut oka nie różni się od innych kur. Przez półtora roku żyła spokojnie na farmie w USA, z 36 tysiącami koleżanek. Ale właściciel właśnie odkrył, że kura ma... cztery nóżki. I stali się sławni.
Henrietcie cztery nóżki wcale nie pomagają. Dla własnej wygody używa tylko dwóch - przednich.
Co z tylnymi łapkami? Spokojnie, nikt ich nie odetnie, bo lekarze twierdzą, że są one całkiem zdrowe. Ale pytanie: dlaczego Henrietcie wyrosły aż cztery łapki? - spędza sen z powiek największym naukowcom.
Tymczasem właściciel dziwoląga chciał sprzedać sławnego już na całym świecie ptaka. I zbiłby na kurce fortunę, gdyby nie... sprzeciw rodziny.
W końcu - jak mówi stare polskie przysłowie - od przybytku głowa nie boli.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|