Dziennik Gazeta Prawana logo

Orlando Bloom nie lubi całować się na niby

12 października 2007, 13:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nienawidzi, kiedy reżyser każe mu namiętnie całować się na planie. Orlando Bloom wyznał właśnie w wywiadzie, że obrzydzenie ogarnia go na samą myśl, że ma obściskiwać aktorkę, choćby najpiękniejszą.

"Wyjmij język z moich ust. Twój chłopak na to patrzy" - myślał gwiazdor (możemy go oglądać w "Piratach z Karaibów"), gdy całował Zoe Saldanę na planie kręconego właśnie nowego filmu "Haven". Bo Bloom nie lubi obściskiwać się z kobietami, które ledwo zna.

Wyznania aktora, zamieszczone w wywiadzie dla jednego z amerykańskich magazynów, wstrząsnęły światem. Ma teraz jak w banku, że obrazi się na niego większość koleżanek, a przecież wciąż obściskuje je przed kamerami.  

Tym bardziej że chciałby nadal być symbolem seksu, za jaki mają go panie na całym świecie. "Wszyscy wielcy tak zaczynali - Marlon Brando czy James Dean" - tłumaczy. I jak mu wierzyć?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj