Dziennik Gazeta Prawana logo

Milioner ma dość szaleństw Lindsay Lohan

12 października 2007, 13:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gwiazdeczka jednego filmu, za to piękna i głupiutka, Lindsay Lohan, przeżywa poważny kryzys. Aktorka z niej żadna, w dodatku z facetami też się jej nie układa. Właśnie rzucił ją kochaś-milioner. Ma dość histerycznej, rozpieszczonej panienki.

Bogacze zgromadzeni w modnej hollywoodzkiej knajpie Chateau Marmont mieli niezły ubaw. Szlochająca Lindsay niczym huragan wpadła do restauracji i padła w ramiona siedzących tam przyjaciół.

Wszyscy słyszeli, jak zwierza się niby w tajemnicy, że właśnie rzucił ją milioner Harry Morton. A najgorsze jest nie to, że została sama, ale... życie bez fortuny kochasia.

Co się stało? Spokojny, elegancki biznesmen dość ma wygłupów aktoreczki. A przede wszystkim - artykułów w prasie. A pojawia się tam ciągle, bo jego wybranka słynie nie z aktorstwa, ale z tego, że wdzięczy się do każdego fotografa, a ci chętnie dają do gazet zdjęcia pijącej ile wlezie laleczki rzucającej się w ramiona obcym facetom. 

"Idź do ukochanego i przeproś. To jedyna szansa, by do ciebie wrócił" - poradzili gwiazdeczce kumple. Jak powiedzieli, tak zrobiła. Nie minął dzień, a znów była z milionerem. Ale wróbelki ćwierkają, że ta znajomość rozpadnie się po pierwszej imprezie, na którą pójdzie Lindsay...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj