Udając upadłe ofiary hazardu, przestrzegają bywalców kasyn przed szponami nałogu. Specjalnie wynajętym aktorom płacą za to władze miasta. A to dlatego, że w Moskwie kasyna powstają jedno po drugim i wypluwają coraz więcej bankrutów.
Brudni i obszarpani, wystają wieczorami przed kasynami, opowiadając tragiczne historie. Zdolniejsi śpiewają o smutnym losie hazardzisty przy muzyce z harmoszki.
Miasto zatrudnia jako "żebraków" zawodowych aktorów. Przebieraniec na etacie dostaje 200 dolarów (600 zł) miesięcznie. W ramach obowiązków służbowych musi się włóczyć pod kasynami przez pięć wieczorów w tygodniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|