Trwający właśnie przewrót w Tajlandii ma wpływ nie tylko na losy tego kraju. Władze poradziły producentom nowego filmu z Nicolasem Cage'em zamknąć się w hotelu i... czekać na dalsze instrukcje.
Megagwiazdor Nicolas Cage jest zbyt cenny dla Hollywood, by można było pozwolić na narażenie jego życia. Przecież filmy z jego udziałem osiągają milionowe zyski. Dlatego producenci kręconego właśnie w Bangkoku filmu "Time to Kill" (Czas zabijania) postanowili wziąć ostrzeżenie poważnie.
Pod parą jest cały czas prywatny odrzutowiec Cage'a. Jeśli sytuacja stanie się naprawdę niebezpieczna, ma natychmiast oderwać się od ziemi i zawieźć aktora bezpiecznie do domu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|