Dziennik Gazeta Prawana logo

Madonna: Wisiałam na krzyżu, ale nie obrażałam

12 października 2007, 13:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Nie chciałam obrazić chrześcijan" - zarzeka się Madonna. "A to, że w czasie koncertów wieszam się na krzyżu, ma skłonić ludzi, by sobie pomagali". Tak pokrętnie tłumaczy się gwiazda, oskarżana o bezczeszczenie krzyża.

Jej tłumaczenia są po prostu głupie. Bo kto uwierzy, że organizuje szokujące koncerty tylko po to, by zmusić ludzi do zastanowienia się nad sobą? "Chrystus dzisiaj zachowywałby się podobnie" - twierdzi Madonna. I oczywiście zwala wszystko na złych ludzi, w tym dziennikarzy, którzy niewłaściwie zrozumieli jej wybryki na scenie.

A my życzymy gwieździe, żeby następnym razem spróbowała powyśmiewać się z islamu i na przykład spaliła na scenie kukłę Mahometa. W imię walki z nietolerancją.

Może wtedy zrozumie, że z uczuć religijnych nie wolno się wyśmiewać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj