Beyoncé, gwiazda muzyki pop, zaszokowała swych słuchaczy. Powiedziała, że jej piosenki są tylko dla tych, o czarnym kolorze skóry, bo tylko oni są w stanie je zrozumieć.
W wywiadzie dla magazynu "Blender" gwiazda stwierdziła: "Tworzę tylko czarną muzykę. Teksty piszę tak, jak mówię i nie będę ich zmieniać". No i pierwsze efekty tego wywiadu już są. Sprzedaż jej najnowszego albumu spadła w Stanach o 70 proc. Bo skoro Beyoncé pisze teksty dla Murzynów, to biali przestali jej słuchać.
Zresztą Beyoncé ostatnio ma dar do kontrowersyjnych wypowiedzi. Zagroziła wszystkim paparazzim, że jeśli będzie miała dzieci, a oni będą je fotografować, to pobije każdego reportera. Wydaje się więc, że najlepsze, co panna Knowles mogłaby zrobić, to wynająć jakiegoś rzecznika prasowego. Inaczej jeszcze kilka takich wywiadów i jej płyty będą zalegać na sklepowych półkach latami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl