Ślub jak ślub, ale jaka będzie impreza weselna! W południowokoreańskim mieście Yongin jednocześnie na ślubnym kobiercu stanęło aż 50 par.
Wszyscy nowożeńcy wyglądali identycznie. Panny młode w smukłych, czerwonych sukienkach, a panowie w zielonkawych koszulach. Do ołtarza młode pary poprowadziły uśmiechnięte dzieci.
Jednak choć uśmiechom, wiwatom i gratulacjom nie było końca, zabrakło jednego - romantyzmu. Bo zbiorowy ślub zorganizowano ze zwykłego wyrachowania. Koreańczycy w ten sposób chcą promować swój region dla chińskich turystów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz