Góra wywołała sensację w 1976 roku, gdy przeleciała nad nią sonda Viking 1 i od niechcenia cyknęła jej zdjęcie. Naukowcy z niedowierzaniem przecierali oczy - z fotografii patrzyła na nich... twarz. I to z marsową miną.
Choć szybko się wyjaśniło, że to jedynie twór natury, do akcji natychmiast wkroczyli miłośnicy teorii spiskowych. Ogłosili, że to znak dla Ziemian od... starożytnej marsjańskiej cywilizacji. Ta bajka stała się tak popularna, że nie zaszkodziły jej nawet kolejne, ostrzejsze zdjęcia, na których wzgórze nie wyglądało już jak twarz.
Ale jak się okazało kilka lat temu, Mars ma jeszcze jedną twarz, tym razem... uśmiechniętą. W 1999 roku sonda Globay Surveyor pstryknęła fotki ogromnego krateru. Liczy sobie 215 kilometrów szerokości i z kosmosu wygląda jak... narysowana przez przedszkolaka szczęśliwa buźka.