Gubernator zachęca: im więcej dzieci, tym większa szansa na wygranie cennych nagród. W puli jest samochód terenowy, pralki, lodówki, zmywarki. Władze liczą, że skłonią prezentami mieszkańców tego biednego regionu do masowego rodzenia dzieci.
Aby ułatwić dzielnym Rosjanom zadanie, gubernator Siergiej Morozow pozwala mężczyznom brać wolne w pracy, by mogli wypełnić swą powinność wobec ojczyzny. A warto się starać, bo oprócz nagród, są jeszcze pieniądze oferowane przez władze na Kremlu. I to nie byle jakie. Za każde dziecko płacą około 60 tysięcy złotych.
Wszystko przez to, że w Rosji co roku więcej ludzi umiera niż się rodzi. Wkrótce naród może więc zniknąć. Jednak analitycy sugerują, że zamiast robić widowiskowe akcje pod publiczkę, lepiej rozprawić się z prawdziwymi przyczynami słabego przyrostu. Czyli alkoholizmem, przestępczością i biedą.