Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyluzowany jak mors z komórką

12 października 2007, 13:36
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Już Beatlesi wiedzieli, że morsy to niezłe gagatki. Kawałek "I am the walrus", czyli "Jam ci mors" zapisał się do czołówki przebojów czwórki z Liverpoolu. Teraz Japończycy odkryli w morsach zdolność pełnego wyluzowania...

Wystarczył telefon komórkowy, a ważąca tonę samica przyjęła pozycję horyzontalną i zaczęła bezwstydnie plotkować. I chyba musiała swoje dwie kumpele strasznie obgadywać, bo bardzo była przy tym przejęta. Koleżanka zagłuszała więc paplaninę graniem na trąbce, a druga nie wytrzymała i zatkała uszy.

Wiadomo, że jak morsa przyciśnie, to wygadać się musi...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj