Zemsta jest słodka. Po tym jak aktorka Lindsay Lohan podrywała kolejnych chłopaków Paris Hilton, ta ostatnia w końcu "odwdzięczyła" się tym samym. Ostatniej nocy w klubie intensywnie flirtowała z narzeczonym Lohan.
Podczas imprezy Harry Morton nie mógł oderwać od Paris oczu. Ta nie odstępowała go nawet na krok, cały czas czule dotykając jego ramienia. Na parkiecie tylko przed nim kręciła biodrami. Imprezę pierwsza zakończyła Paris, ale nie minęło kilka minut, jak z parkietu zniknął również Morton. To nie mógł być przypadek!
A Lindsay Lohan mogła tylko bezsilnie obgryzać z nerwów paznokcie. Dziewczęta są w stanie wojny i kolejni faceci są tylko narzędziami w ich rękach. Panowie: strzeżcie się!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|