Zaledwie tydzień temu urodziła dziecko, po czym znowu wylądowała w szpitalu. Ale nie dlatego, że coś jej się stało. Britney Spears trafiła pod nóż chirurga plastycznego. Odessała sobie tłuszcz i naciągnęła skórę na brzuchu.
Piosenkarka wielokrotnie mówiła, że ma dość swojego wyglądu. Z operacją plastyczną musiała jednak poczekać do narodzin drugiego synka. Na wizytę u chirurga była umówiona już dawno, bo znała dokładną datę cesarskiego cięcia.
Młoda mama nie może się doczekać powrotu do regularnych ćwiczeń fizycznych. Bo - jak sama dobrze wie - operacja to nie wszystko.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|