Czyżby była to tylko para na złe, a na dobre już nie? Krążą plotki, że Cameron Diaz rzuciła Justina Timberlake'a. I to wtedy, kiedy jego kariera zaczęła się w końcu układać. Powód? Bo powiedział, że przez najbliższe 15 lat nie planuje ślubu.
Taką głupotę Timberlake palnął w jednym z telewizyjnych wywiadów. I to tak zdenerwowało Cameron, że rzuciła, że nie ma zamiaru czekać do 50-tki, żeby stać się panną młodą. I od razu wyruszyła na poszukiwania "starszego modelu" w nowojorskich klubach.
Justin też nie zasypia gruszek w popiele. Na ostatnim raucie promującym jego nowy album też dobrze się bawił. Jego bliski znajomy wręcz twierdzi, że zachowywał się tak, jakby był wolny. Czyżby już znalazł "młodszy model"?
A ponoć to wtedy, gdy jest źle rozstaje się najwięcej par. U Timberlake'a i Diaz zadziałało to trochę inaczej: ona była dla niego wsparciem po klapie trzech filmów, w których zagrał, a on ją olał, kiedy wyszedł na prostą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|