Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie usunie zmarszczek, bo chce być wiarygodna

12 października 2007, 13:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To gwiazda, która świeci jasno, mimo że idzie pod prąd. Znana z "Titanica" Kate Winslet oznajmiła, że nie zamierza - jak jej koleżanki aktorki - zrobić sobie z twarzy maski. I zarzeka się, że nie wygładzi sobie zmarszczek, bo boi się, że straci wrodzoną zdolność do grania mimiką.

Winslet znana jest z tego, że nic nie robi sobie z komentarzy na temat swojej tuszy. Ma w nosie zabiegi upiększające. Do tego stopnia, że rozważała podanie do sądu gazety, która odchudziła ją na zdjęciach. Aktorka stawia na naturalność. I podkreśla, jak ważna w jej zawodzie jest umiejętność przekazywania emocji wyrazem twarzy. Dlatego dziwi ją, że dla jej niektórych koleżanek z Hollywood próżność i chęć zachowania młodego wyglądu są ważniejsze od sztuki aktorskiej.

"Kiedy gram, muszę być zdolna do poruszania twarzą, by móc przekazać emocje, jakie przeżywam. Nie chciałabym, by mi taką możliwość odebrano. Nie mam zamiaru poddać się jakimś zastrzykom albo dać sobie pociąć twarz tylko po to, by nie mieć zmarszczek" - powiedziała angielska aktorka podczas filmowego festiwalu w Toronto.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj