Gdy w latach 70. ekipa "Latającego Cyrku Monty Pythona" odwiedziła hotel Gleneagles w brytyjskim Torquay, była zaskoczona wyjątkowo niemiłym zachowaniem obsługi. Jeden z pythonów, twórca późniejszego "Hotelu Zacisze", John Cleese, nazwał ówczesnego menedżera pensjonatu "najbardziej nieuprzejmym człowiekiem, jakiego kiedykolwiek spotkał".
Kilka lat później Cleese właśnie w brawurowej roli Bazyla Fawlty w serialu kręconym w tym samym hotelu odtworzył rolę chamowatego zarządcy. Zaskarbił sobie tym serca milionów telewidzów. Po latach oryginalny serialowy hotel podupadł. Miał być wyburzony. Znalazł jednak nowych właścicieli, a ci postanowili zachować to miejsce dla kolejnych pokoleń.
Dziś już każdy z nas może zamieszkać w Hotelu Zacisze. Wystarczy rezerwacja. A ceny, jak na wyspiarzy, zupełnie przyzwoite. Pokój dostaniemy od 250 złotych.