To dopiero kretyn! Zgubił telefon, gdy napadł na kobietę, a potem... przyszedł po odbiór aparatu. Czekali już na niego policjanci. Oby wszyscy złodzieje byli tak głupi.
Wydawałoby się, że doświadczony złodziej powinien mieć trochę pomyślunku. A 35-letni Włoch niewątpliwie jest doświadczony, bo właśnie wyszedł z więzienia. Żeby podreperować budżet, napadał na kobiety i kradł im torebki.
Podczas jednego z napadów zgubił telefon. Ofiara poszła z nim prosto na policję. Gdy złodziej zorientował się, że nie ma komórki, zadzwonił na nią, licząc na... uczciwego znalazcę. I umówił się na odbiór... z policjantami. Na dokładkę przyjechał na kradzionym skuterze. Za to też odpowie przed sądem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|