Dziennik Gazeta Prawana logo

Złodziej-idiota wpadł na własne życzenie

12 października 2007, 13:34
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
To dopiero kretyn! Zgubił telefon, gdy napadł na kobietę, a potem... przyszedł po odbiór aparatu. Czekali już na niego policjanci. Oby wszyscy złodzieje byli tak głupi.

Wydawałoby się, że doświadczony złodziej powinien mieć trochę pomyślunku. A 35-letni Włoch niewątpliwie jest doświadczony, bo właśnie wyszedł z więzienia. Żeby podreperować budżet, napadał na kobiety i kradł im torebki.

Podczas jednego z napadów zgubił telefon. Ofiara poszła z nim prosto na policję. Gdy złodziej zorientował się, że nie ma komórki, zadzwonił na nią, licząc na... uczciwego znalazcę. I umówił się na odbiór... z policjantami. Na dokładkę przyjechał na kradzionym skuterze. Za to też odpowie przed sądem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj