Zamiast na sali gimnastycznej, lepiej gimnastykować się, schylając nad grządkami i trawnikami - namawiają Australijczyków trenerzy fitness. W ten sposób chcą włączyć się w walkę z chwastami zarastającymi australijskie miasta.
"Najlepiej urządzić zawody w pieleniu na czas, w ten sposób dodamy element rywalizacji i sprawimy, że to będzie fajna zabawa" - zachęca Adrian James, szef firmy Enviro Sports Australia.
Tylko po co komu trener do rwania zielska? Przydomowy ogródek, gumowe rękawice i już można wyrabiać muskuły...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl