Liderowi brytyjskiej formacji Jamiroquai kompletnie już odbiło. Brutalnie zaatakował w Londynie fotografa, który chciał zrobić mu zdjęcie.
Wokalista Jay Kay wypił wyraźnie za dużo. Gdy zobaczył paparazziego usiłującego zrobić mu zdjęcie, krzyknął: "Na co się gapisz?". I nie czekając na
odpowiedź, ruszył na niego z pięściami. Szarżującego muzyka powstrzymali gapie. A że był podpity i wciąż agresywny, policja go aresztowała.
To nie pierwszy taki wyczyn w historii Jay Kay'a. W 2002 roku jeden z paparazzich złamał mu nos w odwecie za zniszczenie aparatu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|