Milla Jovovich i jej narzeczony Paul Anderson niby chcą się pobrać, ale wciąż nie wiedzą kiedy. Aktorka powiedziała ostatnio, że oboje są zapracowani i przed ołtarzem staną dopiero, gdy ona zajdzie w ciążę. Na razie wolą flirtować w nowojorskich restauracjach.
Jak widać, narzeczony Milli wciąż - po czterech wspólnie spędzonych latach - potrafi ją rozśmieszyć. Może więc nie ma sensu czekać ze ślubem? Zwłaszcza że aktorka chce mieć trójkę dzieci, co oznacza, że Anderson szybko powinien wziąć się do roboty...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|