Brytyjczycy mają nową, świecką tradycję: psie małżeństwo. Pierwszy związek zawarły pudle Fryzia i Shih Tzu. A wszystko przy owacjach dziesiątek klientów domu handlowego Harrods.
Z relacji świadków, nowo upieczona para wymieniła kilka gorących pocałunków i podzieliła się weselnym tortem. Następnie odjechała bryczką w bliżej nieokreślanym kierunku. Prawdopodobnie na... noc poślubną.
Jednak mało prawdopodobne, by psia podstawowa jednostka społeczna na dobre trafiła w brytyjskie realia. To był tylko jeden z reklamowych chwytów londyńskiego supermarketu, pod hasłem "Wszystko jest możliwe". W zeszłym tygodniu pewna businesswoman dostała zapakowany w papier podarunkowy... prawdziwy helikopter. A to podobno początek sezonu dziwnych pomysłów wyspiarskich handlarzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl