Madonna może być pewna, że podczas jej moskiewskiego koncertu na stadionie Łużniki nie spadnie nawet kropla deszczu. Rosyjskie wojsko rozpyli w atmosferze specjalny środek, który rozpędzi chmury.
Czyste niebo nie było zachcianką rozkapryszonej gwiazdy, ale inicjatywą moskiewskich rajców. Nie chcą, by piosenkarka opowiadała, że Moskwa to takie okropne miasto, w którym ciągle pada, a deszcz zniszczył jej fryzurę. Dlatego władze poprosiły o pomoc wojsko.
Samoloty mają rozpylić na niebie specjalny środek, używany do tej pory tylko podczas państwowych uroczystości, na przykład majowego Dnia Zwycięstwa. Chemikalia stuprocentowo gwarantują, że nad stolicą w trakcie koncertu nie będzie padało.
Teraz moskwianom pozostaje tylko liczyć na to, że nie sprawdzą się ponure przepowiednie Nodara Kanczeliego, konstruktora stadionu Łużniki. Kanczeli wróżył, że obiekt nie wytrzyma naporu tłumu i... zawali się.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|