Dziennik Gazeta Prawana logo

Bob Geldof nie puścił córki na imprezę

12 października 2007, 13:30
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Piosenkarz, dobroczyńca i... surowy tatuś. Bob Geldof zabronił swojej 17-letniej córce pójść na całonocną imprezę do jednego z londyńskich klubów. Dziewczyna następnego dnia miała lekcje.

Peaches jest śmiertelnie obrażona na ojca. Tym bardziej że koło nosa przeszły jej duże pieniądze, które mogłaby zarobić na swoim występie. Córka Geldofa jest DJ-em.

Nie zgodziła się również z tatą, że byłaby zbyt zmęczona na naukę. Mówi, że po szalonej nocy przyszłaby do szkoły i miałaby jeszcze więcej energii. Jednak ojciec pozostał nieugięty.

Bob Geldof jest konsekwentny. Wtedy gdy walczy o pieniądze dla krajów Trzeciego Świata czy przy organizacji dobroczynnych koncertów (np. Live 8). Jednak czy trzeba być tak konsekwentnym wobec własnego dziecka?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj