Piosenkarz, dobroczyńca i... surowy tatuś. Bob Geldof zabronił swojej 17-letniej córce pójść na całonocną imprezę do jednego z londyńskich klubów. Dziewczyna następnego dnia miała lekcje.
Peaches jest śmiertelnie obrażona na ojca. Tym bardziej że koło nosa przeszły jej duże pieniądze, które mogłaby zarobić na swoim występie. Córka Geldofa jest DJ-em.
Nie zgodziła się również z tatą, że byłaby zbyt zmęczona na naukę. Mówi, że po szalonej nocy przyszłaby do szkoły i miałaby jeszcze więcej energii. Jednak ojciec pozostał nieugięty.
Bob Geldof jest konsekwentny. Wtedy gdy walczy o pieniądze dla krajów Trzeciego Świata czy przy organizacji dobroczynnych koncertów (np. Live 8). Jednak czy trzeba być tak konsekwentnym wobec własnego dziecka?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|