Owce mogą się przydać w produkcji papieru. Tak stwierdziła para Walijczyków i zaczęła robić pocztówki z... owczych bobków, których pełno na łąkach. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę.
Sukces przeszedł najśmielsze oczekiwania! Ostatnio Lawrence Toms i Lez Paylor dostali ostatnio za swe kartki nagrodę w wysokości 25 tys. funtów (ok.120 tys.zł)! Dlaczego? Ano dlatego, że produkcja pocztówek jest wyjątkowo ekologiczna. W procesie produkcji nic się nie marnuje.
Droga od bobka do pocztówki jest krótka. Przedsiębiorcy najpierw zbierają je na górskich halach, pozostawione przez stada najedzonych zwierząt. Potem, przez kilka godzin, gotują i myją. Efektem jest czysta, choć przeżuta trawa. Wystarczy ją tylko zmieszać z wodą, wlać do formy, wysuszyć i pocztówka gotowa. Ale chyba lepiej nie mówić adresatom, z czego taka kartka powstała.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl