Pogratulować dobrego samopoczucia. Paris Hilton pędziła swoim mercedesem po paru głębszych. "Byłam głodna, jechałam po hamburgera" - idiotycznie tłumaczy się ze swojej szaleńczej jazdy.
Rozbijała się od krawężnika do krawężnika po ulicach Los Angeles (USA), a gdy zatrzymali ją policjanci, okazało się, że miała 0,8 prom. alkoholu. "Może jechałam trochę za szybko i zniosło mnie na pobocze" - mówi Paris. A dlaczego tak pędziła? "Bo byłam głodna i chciałam już zjeść" - tłumaczy bogata pop-gwiazdka.
Pewnie spieszyła się po zakąskę. Bo jak pokazał alkomat, była już po kilku kolejkach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl