Powinna niańczyć wnuki, a wyląduje za kratkami. 79-letnia staruszka próbowała obrabować bank w centrum Chicago. Prawie jej się udało...
Staruszka weszła do banku nie wzbudzając żadnych podejrzeń. Miała ciemne okulary i daszek na głowie. Podeszła do kasy i... zaczęło się. "Daj mi 30 tys. dolarów. Na zewnątrz czeka na mnie kolega. Nie kombinuj" - poleciła kasjerce i zaczęła grozić przedmiotem przypominającym pistolet. Po chwili, z zawiniątkiem pełnym banknotów, umknęła z banku.
Leciwa przestępczyni nie zauważyła jednak, że kasjerka włączyła bezgłośny alarm. Policja czekała na nią przed bankiem. Bez najmniejszego oporu złodziejka dała się zakuć w kajdanki. Prawdopodobnie czeka ją... dożywocie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl