Brad Pitt jest bogaty i rozpuszczony jak dziecko. Ale nie można o nim powiedzieć, że myśli tylko o sobie. Właśnie oświadczył, że ożeni się z Angeliną Jolie, ale dopiero wtedy, gdy w USA będą mogli się pobierać geje.
Amerykanie od miesięcy czekają na sakramentalne "tak" gwiazdorskiej pary. I jeszcze długo poczekają! "Pobierzemy się z Angie dopiero wtedy, gdy wszyscy w USA będą mogli to robić" - wyznał Pitt w magazynie "Esquire". Poświęcił temu, własnoręcznie napisany artykuł pt. "15 rzeczy, które wszyscy powinni wiedzieć".
Kiedy zatem dojdzie do ślubu? Tego nie wiadomo. Amerykański senat od kilku już lat zastanawia się nad legalizacją związków homoseksualnych. I raczej wątpliwe, by pod wpływem "szantażu" gwiazdorskiej pary nagle zmienili zdanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl